FANDOM


Oto kolejny rozdział. Niedługo zaczną się pojawiać nowe będę starała się je wrzucać często. Jeżeli ci się spodobało, to proszę o komentarz

Rozdział 2 „Pełnia”

Po wszystkich badania Lucy wyszła na spacer po Londynie (Akcja książki dzieje się w XIX w. W Anglii- Londynie w jednym z Wcieleń Luny) Poszła do Hyde Parku na krótki spacer, na szczęście Wredny woźny nie zaczepiał jej. Usiadła nad jeziorem i zaczęła rysować. Jej rysunki był bardzo niepokojące, piękne, brutalne, krwawe, inspirujące i niezwykłe można rzec, że nadnaturalne. Po skończeniu rysunków Szła powrotną drogą do Przytułku idąc ciemnymi ulicami zerkając na niebo na pełnie księżyca będącą, na pięknym nocnym niebie, w otoczeniu gwiazd. Idąc ulicą widziała też Panny lekkich obyczajów krzątające się po ulicach, gdy nie Pan Dyrektor H. Pozew Lucy byłaby pewnie jedną z nich. Idąc dalej zauważyłam Okoliczny bar weszłam do niego było tam pełno podejrzanych mężczyzn i kobiet, zajęłam miejsce przy barze opiekunowie nie pozwalali mi się kręcić w tej części Londynu, ale tak naprawdę wszyscy minęli mnie gdzieś, gdybym zniknęła było by o jedną gębę do wykarmienia mniej. Wezwałam barmana:

-Proszę Proszę nie często widuje tu dzieci. Czego chcesz?!- Zapytał z wyraźną pogardą w głosie

-szklankę wody i coś do jedzenia- powiedziałam kładąc pieniądze na stół

Po paru minutach moje i kilka innych zamówień było gotowe zaczęłam jeść aż nie dosiadł się jakiś tajemniczy typ:

-Ej dzieciaku mam z tobą do pogadania w 4 oczy!

Więc przesiadłam się do stolika tego gościa

-Powiesz mi jak szybko wydostać się z miasta unikając straży. -Powiedział pół-szeptem

-Powiem ale musisz ze mną zagrać

-W karty? A umiesz grać? -zapytał z zdziwieniem w oczach

-Tak umiem- Odpowiedziałam

Więc zaczęliśmy partyjkę Gościu był dobry ale udało mi się go pokonać

-Dobra czego chcesz?

-Pieniędzy i informacji

-Zgoda ale ty pierwsza.- Odpowiedział lekko wkurzony

Wyjęłam plan miasta i pokazałam mu trasę:

-Idziesz jedną z pobocznych uliczek gdy dojdziesz na miejsce wespniesz się na karton i przeskoczysz mur. Proste?

-Jak drut.

-To ty mi powiedz gdzie mogę znaleźć...

Po rozmowie Lucy wstała i wyszła z baru a potem tajnym przejściem przeszła prosto do swojego pokoju i położyła się spać.

Jednak tym razem kryształek nie uchronił jej. Koszmary stawały się coraz silniejsze. Po gwałtownej pobudce Lucy poszła do pewnego miejsca. Wiedziała ze zasta tam kogoś kto dał jej kryształ. Czekał na nią na „High Street” Zauważyła tam chłopaka z czarnymi włosami i niebieskimi oczami takiego samego widziała w lustrze myślała ze był on halucynacja zszokowana podeszłą do niego i zapytała:

-Ty jesteś Arek?

-Tak Lucy jak mnie mam

-Co to jest?- Pokazała kryształ

-Prezent ode mnie ładny co nie- Odpowiedział z uśmiechem

-Do czego on służy?-zapytała

-Do ochrony przed wszystkim co niebezpieczne ale musi być cały czas w świetle księżyca i mocno ściśnięty w dłoniach lub blisko osoby którą chroni.

-A skąd go masz?

-Nie mogę ci powiedzieć-Odpowiedział

-Do zobaczenia- dodał po chwili

-Do zobaczenia-Odpowiedziałam

Gdy wróciłam do przytułku zaczepiła mnie grupka wrednych dzieci śmiały się i przezywały mnie próbowałam je ignorować lecz one nie dawały za wygraną w pewnym momencie Pan Dr. Gregory Zauważył co się dzieje i odpędził ich, gdyby tego nie zrobił…  Ech… Nie ważne. Potem zauważyła znowu tego białego królika stał na stole jak każda inna zabawka, więc wzięłam go i zaniosłam do mojego pokoju. Gdy nadeszła noc koszmarów była wtedy pełnia na niebie.  O północy przyszła ta istota wyglądała jak inne koszmary lecz zawsze słuchała jak czytam, śpiewam, gram. Gdy zauważył królika nie podchodził do mnie ukrywał się w cieniu. Mówił tylko bardzo cicho: Morderca jest blisko, On cię dopadnie uciekaj lub walcz!

Potem znikną a koszmary zaczęły atakować,  lecz z królika wyszła inna istota obroniła mnie wiązałam ją wyła cała czarna wyglądała jak Kulka z ogonem. Rano po wszystkim narysowałam go, kryształ świecił bardzo jasno, więc go bardzo szybko schowałam.  Dopiero teraz wiem że to był mój przyjaciel nazwałam go wtedy Lithium (Łać. Potop łez – Płacz, Łzy).  Potem doktorek znowu zaczął badania ale to co widziałam przeraziło mnie widziałam las ogniem palący się wszystkie zwierząt, Istoty i Ludzi uciekali, a goniła ich Jakaś Czarownica i Wielki czarny wilk. Widziałam wcześniej tego wilka, mimo że go nie znałam, w głębi duszy wiedziałam że chce mnie dopaść. 

Bardzo dużo czasy minęło a ja zaczęłam się wymykać. I wracałam po cichu w nocy. Spędzałam czas Na rysowaniu i przebywaniu w okolicznych barach poznając życie w mieście po zmroku…

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki